Gra, która zabija

W ciągu ostatnich tygodni w internecie pojawiło się zarzęsienie informacji o grze "Niebieski wieloryb". Opisywana jest jako "zabawa". Ale czy to dobre określenie, jeśli kończy się to samobójstwem? Dlaczego bierze w niej udział aż taka ilość nastolatków?

17. marca, godzina 13:20. Trwa pogrzeb Anny Kowalskiej - siedemnastolatki z Bydgoszczy, która natknęła się na tajemniczą grę.

- Najpierw znalazłam na jej ręku ślady po żyletce. Córka nie chciała rozmawiać i wyjaśnić, dlaczego pocięła swoją skórę. Później całkowicie przestała się odzywać do wszystkich domowników. Wychodziła wcześnie rano nie informując nikogo. Aż w końcu... W końcu doszło do najgorszego. Odebrałam telefon z policji i dowiedziałam się, że córka nie żyje. Została znaleziona martwa pod jednym z najwyższych budynków w naszym mieście – mówi matka nastolatki.

Właśnie tak wyglądają "zadania", które, zgodnie z zasadami gry, trzeba wypełniać na polecenie opiekuna. Gdy nastolatek zdecyduje się na rozpoczęcie, już nie może przestać. Ludzie, którzy opiekują się graczami, nie pozwalają im już z niej zrezygnować. Często zastraszają tych, którzy chcą się wycofać.

- Ania opowiadała mi o tej grze. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co to jest. Myślałam, że to zwykła zabawa. Zaczęłam się bać dopiero, gdy zobaczyłam na jej ręku wyciętego wieloryba. Kazałam jej skończyć z tą głupią grą, ale wtedy pokazała mi wiadomości od jej opiekuna. Były to groźby i wyzwiska, po każdym razie, gdy Ania pisała, że się boi i chce zaprzestać wykonywania zadań – mówi koleżanka nastolatki ze szkoły.

Wielu z nastolatków, którzy biorą udział w "zabawie" nie robi tego z myślą o samobójstwie. Zaczynają, bo jest to zakazany owoc. Coś, co nie jest typowe i daje im adrenalinę.

- Ania nigdy nie cierpiała na depresję. Była normalną nastolatką. Miała przyjaciół, często wychodziła z domu na spotkania ze znajomymi. Także w szkole radziła sobie bardzo dobrze. Nigdy nie mieliśmy z nią żadnych problemów. Nawet nie pomyślałbym, że może wziąć udział w takim rodzaju gry – twierdzi tata Ani.

Nikt z otoczenia dziewczyny nie spodziewał się, że jej życie tak się skończy. Zostawiła po sobie jedynie załamanych rodziców i strach innych, że ich dziecko również może paść ofiarą tej absurdalnie niebezpiecznej gry.



Luiza Kośla IIA

Wpisz szukaną frazę

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy"

potwierdza, że IV Liceum Ogólnokształcące

im. I Dywizji Kościuszkowskiej w Piasecznie

jest wśród 200 najlepszych liceów

w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu

Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2017

i przysługuje mu tytuł "Srebrnej Szkoły 2017".

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 44 gości